Herbatka z poziomkami i liściem czarnej porzeczki wypita na tarasie. Miłego poniedziałku:)
poniedziałek, 8 lipca 2013
niedziela, 7 lipca 2013
Poznańskie ogródki społeczne (Poznań, Poland)
Nie wiem czy istnieje podobna inicjatywa w innych miastach Polski. W Poznaniu jest pięć takich miejsc. W starych dzielnicach powstają społeczne ogródki. Mieszkańcy z pomocą animatorów, z użyciem materiałów recyklingowych, tworzą w zaniedbanych miejscach ogródkowo-skwerkową przestrzeń służącą urodzie i wspólnemu spędzaniu czasu. Więcej o tej idei znajdziecie na blogu Pikinini. Tutaj podzielę się z Wami moją zdjęciową dokumentacją z ostatniego spaceru po ulicy Fabrycznej na Wildzie i po Śródce. Obie dzielnice są zaniedbane. Wiele tu niszczejących kamienic, brudnych bram i chodników. Ale widać też dużo zmian pozytywnych, zwłaszcza na Śródce, gdzie umiejscowiły się popularne kawiarnie. Moim zdaniem, więcej inicjatywy w rewitalizacji tych dzielnic - popartej odpowiednim budżetem - powinny wykazać władze miejskie. Z drugiej strony, niektóre ze skwerów otrzymują nową szatę, sadzi się zieleń i buduje place zabaw. Może to też pomoże ożywić społeczną potrzebę mieszkania w ładnym miejscu. Czasem rzeczywiście wystarczy niewiele. Szacunek do czystości i ukwiecone doniczki w oknach. Na to mamy wpływ.
Oto ogródek Wildecki...
...wszechobecna fauna miejska...
A to jeden z nowozałożonych przez miasto wildeckich skwerów. Fakt, przy głównej ulicy...
To już Śródka...
...i plakat zachęcający do plenerowego obejrzenia filmu w towarzystwie sąsiadów...
A to prywatna inicjatywa mieszkańca Śródki. Podoba mi się najbardziej:)
Oto ogródek Wildecki...
...wszechobecna fauna miejska...
A to jeden z nowozałożonych przez miasto wildeckich skwerów. Fakt, przy głównej ulicy...
To już Śródka...
...i plakat zachęcający do plenerowego obejrzenia filmu w towarzystwie sąsiadów...
A to prywatna inicjatywa mieszkańca Śródki. Podoba mi się najbardziej:)
sobota, 29 czerwca 2013
Pierwsze sukcesy florystyczno - hodowlane:)
Pomoc starszej siostry i mamy też się przydała, ale to prawie zupełnie samodzielne, pierwsze dziecięce sukcesy naszej Zosi na polu florystyki i hodowli zwierząt;)
Samodzielnie upleciony wianek...
...i wyhodowane z małych gąsienic motyle. O tej hodowli pisałam więcej na blogu Pikinini.
Samodzielnie upleciony wianek...
...i wyhodowane z małych gąsienic motyle. O tej hodowli pisałam więcej na blogu Pikinini.
wtorek, 25 czerwca 2013
Biały czerwiec (My garden)
W czerwcu znów dominuje u nas biel. Z północnej strony - wiadomo - rozświetla.
Oto hortensja pnąca przy tarasie...
...młody powojnik...
..i już dość okazały jaśminowiec...
Tu moje ulubione parzydło leśne...
Macierzanka na skalniaku....
Niecierpki przed domem...
I słoneczne południe z naszym powojnikiem i różą, tradyjnie walczącymi o dominację:)
Oj rozrastają się obydwoje niemiłosiernie. Nie wiem czy podpora okaże się wystarczająca;)
Tak wyglądało całe towarzystwo trzy lata temu: TUTAJ , a tak powojnikowo-różana rabata w lipcu zeszłego roku: TUTAJ. Teraz podsadzane "stópki" rozrosły się i wyglądają tak:
Oto hortensja pnąca przy tarasie...
...młody powojnik...
..i już dość okazały jaśminowiec...
Tu moje ulubione parzydło leśne...
Macierzanka na skalniaku....
Niecierpki przed domem...
I słoneczne południe z naszym powojnikiem i różą, tradyjnie walczącymi o dominację:)
Oj rozrastają się obydwoje niemiłosiernie. Nie wiem czy podpora okaże się wystarczająca;)
Tak wyglądało całe towarzystwo trzy lata temu: TUTAJ , a tak powojnikowo-różana rabata w lipcu zeszłego roku: TUTAJ. Teraz podsadzane "stópki" rozrosły się i wyglądają tak:
Etykiety:
Doniczki (Flowerpots),
hortensja,
jaśminowiec,
Mój ogród (My garden),
parzydło,
powojnik,
róże
niedziela, 23 czerwca 2013
Zapraszam na lawendowy placek (My garden)
W ogrodzie tyle kwiecia, że nie wiem co najpierw fotografować. Pewnie u Was podobnie:)
Oto lawenda przed domem. Rośnie od południa więc zakwitła wcześniej niż ta rosnąca w innych miejscach.
A to pomysł na jej zastosowanie. Lawendowy placuszek w wykonaniu mojej Zosi. Zapraszam na poczęstunek;)
Oto lawenda przed domem. Rośnie od południa więc zakwitła wcześniej niż ta rosnąca w innych miejscach.
A to pomysł na jej zastosowanie. Lawendowy placuszek w wykonaniu mojej Zosi. Zapraszam na poczęstunek;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)