Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 czerwca 2014

Przed domem (My garden)

Przed naszym domem coraz bardziej kwitnąco :)





niedziela, 23 czerwca 2013

Zapraszam na lawendowy placek (My garden)

W ogrodzie tyle kwiecia, że nie wiem co najpierw fotografować. Pewnie u Was podobnie:)
Oto lawenda przed domem. Rośnie od południa więc zakwitła wcześniej niż ta rosnąca w innych miejscach.



A to pomysł na jej zastosowanie. Lawendowy placuszek w wykonaniu mojej Zosi. Zapraszam na poczęstunek;)


sobota, 7 sierpnia 2010

Lawenda i róże (Mikulov, Czech Republic)

Letnie wakacje stały się dla nas już miłym wspomnieniem. Południowe Morawy zwane są ogrodem Europy.
Reczywiście znaleźliśmy tam sporo ogrodniczych ciekawostek i pięknych miejsc. Urocze miasteczka z położonym centralnie rynkiem i górującym nad całością zamkiem - połączone drogami ciągnącymi się wśród winnic i pól słoneczników.
Jednym z najładniejszych miast był zwiedzany w 39 stopniowym upale przygraniczny Mikulov. W przydomowych ogródkach widać było przewieszające się przez mury winorośle, ale najbardziej spodobał mi się tarasowy ogród z lawendą i różami.

We’ve spent our holiday time in South Moravia region which is also called Garden of Europe.
Indeed, we’ve found some interesting places and beautiful gardens there. Apart from them, the whole landscape with its vineyards and sunflowers fields is very picturesque.
This rose and lavender garden, we’ve found in Mikulov situated near the Austrian border.

niedziela, 2 sierpnia 2009

Ogródek ziołowy (My garden)

Na styku tarasu z placem zabaw od strony huśtawki, ze względu na duży spadek, planowałam granitowe schody. Później jednak wymyśliłam tu donicę z ziołowym ogródkiem. W ten sposób pozostało więcej miejsca wokół huśtawki, a piasku nie wnosi się bezpośrednio na taras. To idealne miejsce na zioła. Dociera tu dużo wschodniego i południowego słońca. W donicy jest linia kroplująca.

It’s a two-year story of my herb garden: