Taki ogródek znalazłam na przemysłowym dachu budynku biurowego, w którym pracowałam w Niemczech.
Ogródek był całkiem rozległy. Wychodziły nań okna salki konferencyjnej, biur i toalety :-)
niedziela, 26 października 2014
niedziela, 5 października 2014
Grzybowe dziwy na starym cmentarzu (Swarzędz, Poland)
Ten park to miejsce pochówku ewangelickich mieszkańców Swarzędza. Wiosną rosną tu krokusy ---> KLIK.
Teraz jesienią wygląda tu tak...
Gdyby nie ta pamiątkowa tablica, niewielu już wiedziałoby, że to cmentarz...
Lubię tu zaglądać, zwłaszcza w porze krokusowej, ale spójrzcie co można w parku znaleźć jesienią! Piękne, prawda?
Teraz jesienią wygląda tu tak...
Gdyby nie ta pamiątkowa tablica, niewielu już wiedziałoby, że to cmentarz...
Lubię tu zaglądać, zwłaszcza w porze krokusowej, ale spójrzcie co można w parku znaleźć jesienią! Piękne, prawda?
Etykiety:
cmentarze,
Miejskie parki (City parks),
Polska (Poland),
Swarzędz
sobota, 27 września 2014
piątek, 26 września 2014
sobota, 13 września 2014
Uciekające cukinie (My garden)
Niedawno pokazywałam Wam nasze kompostowniki obsadzone cukiniami KLIK. Zagospodarowujemy je tak co roku. Fakt, tegoroczne odmiany tych warzyw są trochę dziwne, ale żeby aż tak? Tego się po nich nie spodziewałam...
Z powodu wakacji, naszą hodowlę straciliśmy trochę z oczu. Po powrocie zdziwiłam się, że trochę mało nowych cukinii znalazłam na kompostownikach. No cóż, przyjrzałam się wszystkiemu bliżej i znalazłam dłuuugie pnącze obwieszone żółtymi warzywami, które przebiło się przez siatkę i powędrowało do sąsiada...
...po jakimś czasie jednak zdecydowało się powrócić i oplotło naszą drewutnię....
Nie mogłam jednak uwierzyć w to co widzę kiedy podniosłam wzrok i spojrzałam na rosnące za płotem świerki....
Wyglądały jak bożonarodzeniowe choinki z pięknymi żółtymi bombkami!
Ukryły się w iglastej gęstwinie ale tu widać je trochę lepiej...
No cóż...Udało nam się je pochwycić, złapać i zjeść!!!
Z powodu wakacji, naszą hodowlę straciliśmy trochę z oczu. Po powrocie zdziwiłam się, że trochę mało nowych cukinii znalazłam na kompostownikach. No cóż, przyjrzałam się wszystkiemu bliżej i znalazłam dłuuugie pnącze obwieszone żółtymi warzywami, które przebiło się przez siatkę i powędrowało do sąsiada...
...po jakimś czasie jednak zdecydowało się powrócić i oplotło naszą drewutnię....
Nie mogłam jednak uwierzyć w to co widzę kiedy podniosłam wzrok i spojrzałam na rosnące za płotem świerki....
Wyglądały jak bożonarodzeniowe choinki z pięknymi żółtymi bombkami!
Ukryły się w iglastej gęstwinie ale tu widać je trochę lepiej...
No cóż...Udało nam się je pochwycić, złapać i zjeść!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








