piątek, 2 maja 2014

Kompostowo (My garden)

Mamy aż cztery kompostowniki. Pisałam już o nich TUTAJ.
W zeszłym roku wyglądały tak...





Tej wiosny wydobyliśmy przekompostowane resztki. Cześć - zbieraną jesienią - przełożyliśmy do pojemników opróżnionych wcześniej już ze starszej substancji. Potrzebują jeszcze trochę czasu by dojrzeć i tak wyglądają...


Na samej górze zasadzimy cukinie tak jak w zeszłym roku i w poprzednim.
Starsze resztki okazały się już dobrą ziemią, która po przesianiu zasililiśmy rabaty. Tak wygląda nasz kompostowy zbiór w donicy ziołowej...



...i na rabatkach warzywnych...























Trochę się napracowaliśmy :-)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Tulipanowy Plac Kolegiacki (Poznań, Poland)

Tak pięknie kwitną tulipany w miejscu gdzie ziemia skrywa ruiny dawnego kościoła farnego...
W sobotni poranek zawędrowałam tam prowadząc rodzinną wycieczkę szlakiem ziemi.
Miłego poniedziałku :-)





sobota, 26 kwietnia 2014

Tulipanowy skwerek (Poznań, Poland)

W Poznaniu wszędzie kwitną tulipany!
Te znalazłam na skwerku przy ulicy Karmelickiej...


Skwerek pokazywałam Wam już kiedyś obsadzony kaliami: TUTAJ

Placyk znajduje się między ruchliwą ulicą, moją dawną kamienicą, liceum nr VI i starym kościołem Bożego Ciała. To jedna z najciekawszych świątyń Poznania, niestety trochę zapomniana. W czerwcu chciałabym ją pokazać na rodzinnych wycieczkach, które organizuję: TUTAJ
Tymczasem spójrzcie na barwinek rosnący na zacienionym kościelnym dziedzińcu. Skromniej niż tulipanowa rewia ale też ładnie, prawda?



sobota, 19 kwietnia 2014

Grusza (Poznań, Poland)

W tej kamienicy moja rodzina mieszkała prawie 100 lat. Teraz nie ma tam nas, nie ma sąsiadów. Rządzi nowy właściciel...
Wymieniono dach, prawie wszystkie okna, podzielono mieszkania na małe klitki pod wynajem. Zniknęły balkony! Nikt już z nich nie woła dzieci na kolację i nie rzuca im piłki. Zniknęły wszak same dzieci i hałas którym wypełniały podwórko. Nie ma naszych huśtawek, karuzeli i piaskownicy...ale została jeszcze ONA. Grusza, którą posadzono chyba jeszcze wtedy gdy wybudowano kamienicę (1913 rok) i założono ogród. Oprócz niej rosły tu wtedy jeszcze inne drzewa, których ukwiecone gałęzie wchodziły lokatorom na pokoje.
Za moich czasów nie było już ogrodu, a grusza rodziła małe, zdziczałe owoce i budziła pewien respekt. Wiedziałam, że pod nią pochowano niemieckiego żołnierza, zastrzelonego w oknie sypialni mojej cioci, w czasie sowieckiego szturmu na cytadelę. Jego ciało przeniesiono później na cmentarz ale czy na pewno?
Dziś odwiedziłam pięknie kwitnące drzewo. To ostatnia lokatorka naszej kamienicy.


wtorek, 18 marca 2014

W bibliotece (Poznań, Poland)

Na Waszych blogach podziwiam pierwsze wiosenne kwiecie. Pojawiło się i w moim ogrodzie...
Jednak największy mój zachwyt wzbudziły ostatnio drzewa. Żywe drzewa rosnące wewnątrz nowego gmachu naszej poznańskiej Biblioteki Raczyńskich, dokąd zawędrowałam z powodu pewnej wystawy :)
Na zewnątrz jeszcze zima...




..wewnątrz zielono. Drzewa rosną w przeszklonym patio obok herbaciarni. Są sztucznie nawadniane i bardzo wysokie...











Jutro znów będę w tej bibliotece. Trzymajcie kciuki:)