Dawno nie zapraszałam Was do mojego ogrodu.
Wiosną planujemy w nim wiele nowych prac, ale zimą niewiele się dzieje. Muszę Wam jednak pokazać jak ozdobiłyśmy go w czasie ostatnich mrozów. Miło jest w czasie odgarniania śniegu spojrzeć na błyszczące w słońcu lodowe rozetki i wiszące na drzewie ptasie przysmaki. W tym roku mają kształt Muminków:)
Welcome to my winter garden with ice sculptures of my daughters - very easy to create. You need only laminated plates or bowls, water and something which can be frozen:)
And our bird feeders. This year, there were Moomins who helped us to prepare everything;)
piątek, 17 lutego 2012
piątek, 6 stycznia 2012
Spacer po parku dworskim w Koszutach (Poland)
Naszą późnojesienną wycieczkę do Koszut opisałam na blogu Pikinini. Tu zapraszam na spacer po parku.
Jestem ciekawa jak będzie wyglądał po całkowitej renowacji i wiosną... Na pewno jeszcze tam zajedziemy. To ciche i urokliwe miejsce niedaleko naszego domu.
Zdjęcia starych zabawek zgromadzonych w dworku, możecie obejrzeć tutaj.
Jestem ciekawa jak będzie wyglądał po całkowitej renowacji i wiosną... Na pewno jeszcze tam zajedziemy. To ciche i urokliwe miejsce niedaleko naszego domu.
Zdjęcia starych zabawek zgromadzonych w dworku, możecie obejrzeć tutaj.
piątek, 11 listopada 2011
Polskie ogrodzenie modułowe
Obok tego ogrodzenia przejeżdżam codziennie w drodze do pracy. Jest reklamą firmy sprzedającej kostkę betonową i - właśnie takie - modułowe ogrodzenia. Jestem już trochę przyzwyczajona do ich brzydoty, ale tym razem moją uwagę przykuło niecodzienne połączenie betonowej ciężkości z lekkimi, jednorocznymi kwiatami.
Zazwyczaj w takich donicach sadzi się ponure, miniaturowe iglaki. Czyżby tym razem ktoś próbował "rozładować" brzydotę ogrodzenia?
Kwiaty błyszczały w jesiennym słońcu, ale powinno ich być jednak jeszcze więcej. Aż tyle by mogły całkowicie zakryć ten beton:)
Zazwyczaj w takich donicach sadzi się ponure, miniaturowe iglaki. Czyżby tym razem ktoś próbował "rozładować" brzydotę ogrodzenia?
Kwiaty błyszczały w jesiennym słońcu, ale powinno ich być jednak jeszcze więcej. Aż tyle by mogły całkowicie zakryć ten beton:)
sobota, 5 listopada 2011
Letnie wspomnienia z Basildon (Berkshire, United Kingdom)
W Basildon spędziliśmy jeden z przyjemniejszych dni tegorocznych wakacji. Opisałam go na blogu Pikinini.
Tu zabieram Was na spacer po ogrodach tej pięknej posiadłości...
Tu zabieram Was na spacer po ogrodach tej pięknej posiadłości...
sobota, 22 października 2011
Piwniczne ogródki w Bath (United Kingdom)
XVIII-wieczna przestrzeń zwana the Circus, to jedno z ciekawszych miejsc jakie widziałam.
Nie mogłam napatrzeć się na małe ogródeczki. Są to właściwie przedogródki, z wejściem do mieszkania. Schodzi się do nich po stromych schodach, aż do poziomu piwnicy. Otoczone są żelaznymi płotami. Każdy inny i zadbany, co na pewno jest sporą sztuką w tak zacienionych miejscach. Ślicznie!
Nie mogłam napatrzeć się na małe ogródeczki. Są to właściwie przedogródki, z wejściem do mieszkania. Schodzi się do nich po stromych schodach, aż do poziomu piwnicy. Otoczone są żelaznymi płotami. Każdy inny i zadbany, co na pewno jest sporą sztuką w tak zacienionych miejscach. Ślicznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
