XVIII-wieczna przestrzeń zwana the Circus, to jedno z ciekawszych miejsc jakie widziałam.
Nie mogłam napatrzeć się na małe ogródeczki. Są to właściwie przedogródki, z wejściem do mieszkania. Schodzi się do nich po stromych schodach, aż do poziomu piwnicy. Otoczone są żelaznymi płotami. Każdy inny i zadbany, co na pewno jest sporą sztuką w tak zacienionych miejscach. Ślicznie!
sobota, 22 października 2011
poniedziałek, 17 października 2011
Platany w Bath (United Kingdom)
Jestem zachwycona położeniem i rozplanowaniem tego miasta. Wiele domów zbudowano wokół małych lub większych skwerków. W środku takich okręgów rosną platany. Pięknie!
sobota, 15 października 2011
piątek, 14 października 2011
czwartek, 22 września 2011
Znów w West Green House Gardens (Hampshire, United Kingdom)
O tych ogrodach pisałam już na blogu dwukrotnie: Tutaj i tu.
Tym razem jednak miałam okazję odwiedzić je osobiście.O tym tajemniczym miejscu możecie też przeczytać na moim blogu Pikinini, a tu zapraszam do dalszej ogrodniczej wędrówki.
Zwróćcie uwagę na połączenie rabat kwiatowych z owocami....
...i z warzywami. Sałata obok trawy ozdobnej, rukola obok lawendy. Dlaczego nie, prawda?
W tym budynku można kupić domowe wypieki i angielską herbatę w imbryku...
A tu mieszkają kury...
Okazuje się warzywa mogą być równie piękne i doceniane jak róże:)
Tym razem jednak miałam okazję odwiedzić je osobiście.O tym tajemniczym miejscu możecie też przeczytać na moim blogu Pikinini, a tu zapraszam do dalszej ogrodniczej wędrówki.
Zwróćcie uwagę na połączenie rabat kwiatowych z owocami....
...i z warzywami. Sałata obok trawy ozdobnej, rukola obok lawendy. Dlaczego nie, prawda?
W tym budynku można kupić domowe wypieki i angielską herbatę w imbryku...
A tu mieszkają kury...
Okazuje się warzywa mogą być równie piękne i doceniane jak róże:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








